Miasto wykute w skale

Trzy tygodnie temu postanowiliśmy wybrać się z naszą czeską koleżanką Lenką do Wardzii, która jest uznawana za jedną z największych atrakcji turystycznych Gruzji. Zazwyczaj pełno tam turystów, jednak o tej porze roku byliśmy jedynymi gośćmi. W jedynym hotelu nie było jednak wolnych miejsc, ponieważ wszystkie pokoje pozajmowali robotnicy, budujący drogę łączącą wioskę z resztą świata (co ciekawe budują ją 24 godziny na dobę). Uczynny kierowca marszrutki, która dowiozła nas do Wardzii znalazł nam jednak nocleg w jednym z domów. W czasie podróży był on również naszym przewodnikiem i kiedy mijaliśmy po drodze coś ciekawego, zatrzymywał samochód, kazał nam wysiąść i robić zdjęcia, a reszta pasażerów musiała czekać, aż skończy opowiadać o tym, co się wydarzyło w danym miejscu.

Góry w południowo – zachodniej Gruzji zbudowane są z miękkiego tufu wulkanicznego, dzięki czemu stosunkowo łatwo było drążyć w nich jaskinie. Wardzia to miasto wydrążone w skalnej ścianie. Według naszego przewodnika (który już nie raz nas zawiódł), miasto początkowo było całkowicie ukryte wewnątrz góry. Dopiero trzęsienie ziemi odsłoniło część pomieszczeń i dzięki temu miasto wygląda tak, jak to można zobaczyć na zdjęciach.
Miasto zostało wybudowane (wykute?) na przełomie XII i XIII wieku i początkowo było twierdzą wojskową. Królowa Tamara (Gruzini mówią o niej „król” aby podkreślić jej wielkość i potęgę) przekształciła je w klasztor. W czasie wojen Wardzia stanowiła również schronienie dla miejscowej ludności. W średniowieczu było to bogate centrum rozwoju kultury i sztuki.

Obecnie w Wardzii – wsi, ulokowanej u podnóża skalnego miasta, znajduje się około 5 domów (z czego 2 rozwalone) i hotel. Jeden z opuszczonych i wyjątkowo zaniedbanych budynków skrywał niespodziankę – okazało się że była to łaźnia, z basenem z wodą z naturalnego gorącego źródła siarkowego. Dom wyglądał, jakby miał się lada chwila rozsypać, basen przypominał koryto dla krów, które pasły się wokół, ale woda była czysta i gorąca, więc postanowiliśmy skorzystać z okazji.

W okolicy Wardzii, 15 minut za wsią znajduje się jeszcze jeden klasztor – tym razem żeński, wykuty w skale. Ten również początkowo był całkowicie ukryty wewnątrz góry i dopiero trzęsienie ziemi spowodowało, że został częściowo odsłonięty. Podobnie jak w samej Wardzii, ten monastyr również składa się z systemu jaskiń – mieszkań i krętych tuneli, prowadzących w głąb góry. Różnica polega na tym, że jest on już zupełnie opustoszały, podczas gdy w Wardzii nadal mieszka 8 mnichów (ale nie mieszkają w jaskini tylko mają taki mały domek, wprawdzie też wykuty w skale ale to już nie to samo).

Wardzia leży w Dżawachetii – tak nazywa się ten region Gruzji. Jest on zamieszkiwany w większości przez Ormian i słyszy się opinie, że w przyszłości mogą oni zażądać autonomii, co może doprowadzić do kolejnej wojny – choć Ormianie temu zaprzeczają i w istocie nic nie wskazuje na to, aby chcieli się oni odłączyć od Gruzji.
Ania Derwich

Reklamy

1 komentarz

Filed under Uncategorized

One response to “Miasto wykute w skale

  1. Fas

    No w końcu:)
    Super!
    My odwiedziliśmy inne skalne miasto – Uplisciche (niedaleko Gori), ciekawe i chyba jest mniej znane, no i bliżej tam macie z Tbilisi. Nie mogę porównać do Wardzi bo tam nie byliśmy, ale polecam tak czy siak:)

    Uściski z zimowego krk

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s